22 lutego, 2026
Tycia myszka pierwszy raz wychodzi z norki na przeogromny świat i dostrzega nietoperza. Zachwycona wraca i piszczy:…
15 lutego, 2026
Jego finezyjnie rzeźbiony w filcu czarny kapelusz o dyskretnie cienkim rondzie, jego plecy w mroku wełnianego płaszcza…
8 lutego, 2026
Istotnie, gdyby foki nie lękały się psów rasy bokser – Świetlicki mógłby wraz ze swą Bunią zamieszkać na wysepce Faros,…
1 lutego, 2026
Pamiętasz umieranie?... Nie tak dokładnie, lecz w istocie o to zapytał z krawędzi sceny jegomość w tanim garniturze…
25 stycznia, 2026
Ach, cóż to za bydlę zwaliste, dysponujące ciosem na tyle solidnym, że bydlę nie musi mózgu swego gnać do roboty,…
18 stycznia, 2026
Jak sobie Miron poradzi tam, na alpejskich wysokościach smaku, kroju, barw i językowego stylu? Jak podoła jedwabnej…
11 stycznia, 2026
W ogrodzie pod balkonem – kwiaty, palma jedna, druga, źdźbła szumiących traw. Kwilenie. Tak. Kwilenie ptaka. W oddali –…
4 stycznia, 2026
Bardzo długi Juliusz później sportretował w słowach sekrety kronopiów, potrafiących czarodziejsko brać w nawias szary…
28 grudnia, 2025
Do samotności podróżnego, do kajetu i ołówka dziewczyny dolepiły sny na jawie, swoje tęsknoty, rojenia - i stąd ich…
21 grudnia, 2025
Otwieram skomponowany przez Wydawnictwo Austeria jasny, kremowy tom o nieziszczonym tytule „Zamieszkałbym w Krakowie…”.…
14 grudnia, 2025
Przerwał. Z ulgą pomyślał o pomniku Wiecznego Wędrowca, który chciał ustawić na Kanoniczej, gdzie zaczęła się…
7 grudnia, 2025
Od 30 lat, z przerwami, lecz jednak wciąż grane są, uporczywie się powtarzają „Szczęśliwe dni” Becketta, Libery i…
30 listopada, 2025
Dzieła Uniłowskiego, Hłaski, Prusa, Schulza, Potockiego, Kijowskiego lub Czechowa, innych jeszcze – ich lektura nigdy…
23 listopada, 2025
Nie jest wykluczone, że młodziutki Witold Gombrowicz był świadkiem tego mordobicia, jednego z najwybitniejszych w…
16 listopada, 2025
Ta łysa głowa, ta skóra jak pergamin lub stara mąka, czymś tajemnym sklejona, te szczurze zęby trzonowe, majaczące…
9 listopada, 2025
Witać się z fotografią, otwartą dłoń wyciągać do kształtu na wieki zamarłego w prostokącie papieru – owszem, odrobinę…
2 listopada, 2025
Liście, rzecz jasna, i oczywiście suche, rdzawe na amen, kasztan i klon, i w nich wspomnienie jesiennego spaceru,…
26 października, 2025
Zdumiało mnie jej igranie ze starym tytułem. Taka młoda, a już! „Zostawił to dla pana malowniczy staruszek, któremu…
19 października, 2025
A jednak – znów idą! Błazen za Ślepcem, może Ślepiec za Błaznem, obojętne. Gęsiego, na ugiętych nogach, lekko pochyleni…
12 października, 2025
Świnia musi być świnią!, zanotował sobie George Orwell w styczniu roku 1943. To lub coś podobnego. Po chwili uzupełnił…